Na rynku ofert pracy w IT panuje gorączka AI – wynika z raportu Just Join IT. W ofertach pracodawców największym zainteresowaniem cieszyły się specjalizacja związana ze sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym. Kategoria ta odnotowała największe przyspieszenie w liczbie dodawanych ofert w kwietniu, maju i czerwcu i w dużej mierze odpowiadała za zanotowany 68-proc. wzrost liczby ofert na portalu justjoin.it. Świadczy to o tym, że firmy intensywnie wdrażają AI i automatyzują procesy biznesowe.
– Sztuczna inteligencja wpłynęła na branżę IT w tak duży sposób jak jeszcze żadna inna technologia. Widzimy po wielu firmach, które mówią, że od 30 do 50 proc. kodu już jest generowane przez AI. Oczywiście ten kod, który tworzy AI, musi też sprawdzać człowiek, ale fakt jest taki, że produkty wytwarzane są znacznie szybciej, a będą jeszcze szybciej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Piotr Nowosielski, prezes Just Join IT i Rocket Jobs.
Dyrektor generalny Microsoftu przyznał niedawno, że 30 proc. kodu firmy jest obecnie pisane przez sztuczną inteligencję. W Google’u już pod koniec ubiegłego roku było to ponad 25 proc. W ten obszar inwestują wszyscy giganci technologiczni. Mark Zuckerberg zapowiedział, że Meta stawia wszystko na AI, planując zainwestować setki miliardów dolarów w budowę superinteligencji i budując silny zespół ekspertów, tzw. Drużynę AI. Prezes Shopify zapowiedział pracownikom, że będą musieli udowodnić, że sztuczna inteligencja nie jest w stanie wykonać danej pracy, zanim poproszą o zwiększenie zatrudnienia. Duolingo ogłosiło z kolei, że firma zajmująca się nauką języków obcych stopniowo zacznie zastępować pracę ludzi sztuczną inteligencją. To wszystko sprawia, że najbliższe lata będą okresem największych w historii przeobrażeń rynku pracy IT.
– Programiści są wyposażeni w broń, której jeszcze nie mieli, ale to nie oznacza ich końca. To oznacza, że ci, którzy wiedzą, jak z tego korzystać, będą jeszcze skuteczniejsi, jeszcze bardziej przydatni, a ci, którzy nie potrafią się w tym odnaleźć i są zdecydowanie bardziej oporni, będą zastępowani przez ludzi, którzy z tych narzędzi korzystać potrafią. Dotyczy to nie tylko IT, ale też wielu innych branż – wskazuje Piotr Nowosielski.
