Wprowadzanie kolejnych zakazów w ustawie tytoniowej nie przyniesie spodziewanego rezultatu – oceniają lekarze i terapeuci pracujący z osobami uzależnionymi. Według nich należy osobno rozpisać działania rozwiązujące problem na poziomie osób dorosłych, które już palą, i te, które będą nakierowane na ochronę dzieci i młodzieży przed dostępem do wyrobów nikotynowych. Stowarzyszenie Jump93 wraz z przedstawicielami środowisk psychiatrycznych i zdrowia publicznego zaapelowało o systemowe podejście do polityki nikotynowej, z uwzględnieniem potencjału strategii redukcji szkód.

 Nasz apel pojawił się w momencie, kiedy Ministerstwo Zdrowia zintensyfikowało działania legislacyjne w zakresie dostosowania prawa nikotynowego do norm Unii Europejskiej. Zwróciliśmy uwagę na pewne mankamenty polskiego systemu przeciwdziałania nikotynizmowi – na to, że panuje w nim chaos, że działania są powierzchowne, że brakuje podstawowych rozwiązań i pójścia za głosami ekspertów, którzy od lat wykazują, że nie traktujemy nikotyny poważnie tak jak Europa. Ten chaos działa przeciwko społeczeństwu, a teraz okazuje się, że działa też przeciwko dzieciom. Pod pozorem takim, że chcemy chronić prawa dzieci, tworzy się powierzchowne prawo, które w zasadzie niewiele rozwiązuje i wzmacnia ten chaos – mówi agencji Newseria Jacek Charmast, prezes Stowarzyszenia Jump93, koordynator programu Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych.

Mowa o nowelizacji ustawy tytoniowej, za pośrednictwem której polski rząd chce ograniczyć dostępność jednorazowych e-papierosów beznikotynowych oraz saszetek nikotynowych dla młodzieży. Projekt zakazu sprzedaży takich wyrobów osobom niepełnoletnim został już notyfikowany do Komisji Europejskiej i czeka na rozpatrzenie. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami osoby niepełnoletnie w Polsce mogą dziś legalnie kupić zarówno e-papierosy beznikotynowe, jak i saszetki nikotynowe. O uregulowanie rynku saszetek od dawna apelowali lekarze, którzy wskazywali, że na ich szkodliwe działanie narażone są głównie dzieci i młodzież. Dodatkowo mogą też stanowić dla nich pierwszy krok w stronę konsumpcji innych używek. Tymczasem w tej chwili nie istnieją żadne regulacje, które ograniczałyby ich sprzedaż osobom niepełnoletnim.

Stowarzyszenie Jump93 wystosowało stanowisko, pod którym podpisało się 25 sygnatariuszy, m.in. terapeutów i lekarzy. Apelują w nim o opracowanie krajowej strategii przeciwdziałania nikotynizmowi i powołania agencji kreującej politykę w tym zakresie.