Recykling surowców krytycznych przestaje być wyłącznie elementem ekologii, a staje się jednym z filarów bezpieczeństwa gospodarczego Europy. Pierwiastki te, wykorzystywane m.in. w energetyce, motoryzacji czy biomedycynie, pochodzą dziś głównie z importu z państw trzecich. Unia Europejska chce, by do 2030 roku przynajmniej jedna czwarta zapotrzebowania na surowce krytyczne pochodziła z recyklingu. Eksperci Deloitte’a wskazują, że Polska może odegrać w tym procesie kluczową rolę.
– Europa buduje swoją niezależność surowcową. Do tej pory przez wiele lat bazowaliśmy na imporcie surowców krytycznych, czy to z Chin, czy z innych rynków zagranicznych, natomiast teraz Europa coraz bardziej dostrzega potrzebę wydobywania surowców krytycznych już nie z głębi ziemi, tylko z tego, co mamy zgromadzone w odpadach – mówi agencji Newseria Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu Circular Economy, dyrektorka w zespole Sustainability w Deloitte. – Jesteśmy teraz na etapie przejścia od strategii do implementacji na skalę przemysłową. Budujemy już ramy prawne, inwestujemy też w technologie i budujemy pierwsze łańcuchy odzysku, które są zamknięte w ramach Europy.
Jak wynika z danych Komisji Europejskiej i Eurostatu, w 2024 roku 95 proc. importu metali ziem rzadkich pochodziło z Chin, Malezji i Rosji. To grupa 17 pierwiastków wykorzystywanych m.in. w telefonach komórkowych, komputerach i technologiach medycznych. Dostawy magnezu – jednego z surowców krytycznych – były w niemal w całości uzależnione od Chin. Pierwiastek ten znajduje zastosowanie m.in. przemyśle motoryzacyjnym, lotniczym, elektronicznym i biomedycznym. Równie duże uzależnienie dotyczyło galu, który w 73 proc. importowany był z Państwa Środka. Na kolejnych miejscach znalazły się Kanada (13 proc.) i Rosja (11 proc.). Gal wykorzystywany jest m.in. w smartfonach, satelitach, systemach radarowych, diodach LED i ogniwach fotowoltaicznych.
– Recykling jest bardzo ważnym elementem w bezpieczeństwie surowcowym. Dlatego nie mówimy już o nim tylko w kontekście ekologii, ale i stabilności gospodarczej i przemysłowej. Im bardziej jesteśmy w stanie odzyskiwać surowce z odpadów, tym bardziej uniezależniamy się, czy to od importu surowców, czy to od napięć geopolitycznych. Skracamy również łańcuchy dostaw i wartości, w związku z czym bardzo mocno wpływamy nie tylko na ekologię, ale również ekonomię i politykę. Można powiedzieć, że recykling staje się powoli elementem infrastruktury krytycznej, podobnie jak ma to miejsce w energetyce czy logistyce – uważa Joanna Leoniewska-Gogola.
