Wzrosła liczba osób, które oszczędzają na cele emerytalne, jak również wartość zgromadzonych środków. Liczba uczestników systemu emerytalnego wyniosła w 2024 roku ponad 20,8 mln osób, a wartość aktywów – 307,5 mld zł – wynika z najnowszych danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF). Wyraźny wzrost odnotowano w przypadku rachunków IKE i IKZE, na których korzyść działają m.in. zachęty podatkowe. Wpłacane na nie oszczędności są inwestowane, a tym samym wspierają gospodarkę i mogą przynosić atrakcyjną stopę zwrotu.

– W ostatnich latach obserwujemy duży wzrost popularności IKE i IKZE. Natomiast stan aktywów i liczba osób, które oszczędza w tych produktach, wciąż jest niewystarczający. Wiemy, że potrzebne są dodatkowe oszczędności, które uzupełnią nasze świadczenia na emeryturę – mówi w rozmowie z agencją Newseria Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU. – Dzisiaj w tych dwóch produktach mamy około 10 proc. osób, które są aktywne zawodowo, a wiemy, że ta potrzeba jest dużo większa. Każdemu z nas będą potrzebne te dodatkowe środki, bo prognozowane stopy zastąpienia w przyszłości, za 20–30 lat, są na poziomie 30 proc., czyli żeby osiągnąć poziom satysfakcjonujący, czyli ok. 60–70 proc. naszego ostatniego wynagrodzenia, potrzebujemy gromadzić dodatkowe oszczędności – dodaje.

Dane z „Raportu o stanie rynku emerytalnego w Polsce na koniec 2024 roku” wskazują, że funkcjonowało 964,6 tys. kont IKE, na których zgromadzono aktywa o łącznej wartości 22,8 mld zł. Rachunków IKZE odnotowano 593,1 tys. o wartości aktywów na poziomie 12,1 mld zł. Różnica między wartością zgromadzonych środków wynika m.in. z tego, że IKZE zaczęły funkcjonować osiem lat później niż IKE – odpowiednio w 2012 i 2004 roku. Ponadto liczba nowych uczestników IKE na koniec 2024 roku wyniosła 169 547 osób (wzrost o 30,5 proc. w porównaniu do 2023 roku), a IKZE – 109 127 (wzrost o 52,3 proc.).