Pierwsze roboty wyposażone w „zmysł” dotyku wykorzystywane są przez Amazon do obsługi produktów w centrach realizacji zamówień w USA i Niemczech. Roboty potrafią precyzyjnie przeszukiwać nawet ciasne przestrzenie półek w poszukiwaniu konkretnych produktów i z wyczuciem przenosić je na taśmę. Dzięki nim pracownicy nie muszą się schylać ani wspinać po drabinie w poszukiwaniu towaru. Automatyzacja wspiera też pracę kurierów. Paczki, które mają być dostarczone pod wskazany adres, podświetlane są w furgonetce na zielono, co ułatwia znalezienie właściwej przesyłki i skraca czas dostawy.
W centrach realizacji Amazon produkty przechowywane są w pojemnikach podzielonych na przegrody, z których każda mieści średnio do 10 przedmiotów. Umieszczenie przedmiotu w tej ciasnej przestrzeni lub wyjęcie go z niej było do tej pory możliwe tylko z udziałem człowieka i niedostępne dla robotów.
– Nasze roboty wykorzystują coś w rodzaju zmysłu dotyku. Przemieszczając przedmioty w pojemniku, wykorzystują sprzężenia zwrotne. Manipulatory robotów wyposażone są w cztery sensory, które wykorzystujemy do manipulowania gęsto umieszczonymi przedmiotami. Dzięki temu możemy przechowywać i wyjmować produkty z takich pojemników – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Nicolas Hudson, kierownik naukowo-technologiczny projektu Vulcan w Amazon Robotics.
Robot Vulcan jest wyposażony w czujniki siły. Pozwalają mu one dokładnie określić, kiedy i jak mocno dotyka jakiegoś przedmiotu. Dzięki temu siła manipulatora może być płynnie dostosowywana do tego, z jakim materiałem urządzenie pracuje. Pozwala mu to przenosić nawet najdelikatniejsze przedmioty bez ryzyka uszkodzenia. Drugie ramię robota jest wykorzystywane do porządkowania przestrzeni magazynowej, by wykorzystać ją najbardziej efektywnie. Każda praca wykonana przez urządzenie jest też dla niego bazą informacji wykorzystywanych w uczeniu maszynowym. Amazon szacuje, że Vulcan może być wykorzystywany w obsłudze nawet 75 proc. produktów znajdujących się w centrach logistycznych firmy.
– Kolejną technologią, którą wprowadziliśmy, jest śledzenie przedmiotów i ich rozróżnianie. Kiedy zamawiamy coś w sklepie Amazon, wybieramy konkretny produkt, który następnie zostaje umieszczony na taśmie z szeregiem innych. Spośród tych wszystkich nieuporządkowanych przedmiotów trzeba wyłowić ten właściwy. Nasz robot potrafi to zrobić, wykorzystując komputerowe rozpoznawanie obrazu, a dzięki technologiom uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji może porównać to, co „widzi”, z danymi w bazie. Następnie urządzenie śledzi wszystkie paczki i dzięki tej technologii potrafi odpowiednio reagować – dodaje Nicolas Hudson.
