Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje strategię dla sektora półprzewodników, który dziś odpowiada za mniej niż 0,1–0,15 proc. PKB, ale ma rosnąć wraz z napływem kolejnych inwestycji. Dokument zakłada m.in. rozwój infrastruktury i kompetencji, przyciąganie inwestorów oraz budowę co najmniej jednej linii pilotażowej do 2028 roku. Polska już dziś jest jednym z najatrakcyjniejszych miejsc dla inwestycji w końcowy etap produkcji półprzewodników – według analizy firmy Kearney zajmuje piąte miejsce na świecie i pierwsze w Europie.

Ministerstwo Cyfryzacji na początku marca skierowało do konsultacji, uzgodnień i opiniowania projekt uchwały Rady Ministrów dotyczący przyjęcia dokumentu „Polska w grze o przyszłość – polityka dla sektora półprzewodników 2026+”. Dokument wyznacza strategiczne kierunki rozwoju krajowego sektora półprzewodników w latach 2026–2030 oraz zakreśla docelową wizję w dłuższym okresie. Zakłada wzmocnienie badań i innowacji, rozwój kompetencji projektowych i produkcyjnych, przyciąganie inwestycji, budowę kapitału kadrowego oraz aktywną współpracę międzynarodową w ramach inicjatyw europejskich.

– Niewątpliwie mamy bardzo duże tradycje w obszarze półprzewodników. Od ponad dwóch dekad rozbudowujemy tę branżę – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr Zbigniew Piątek, naczelnik w Wydziale Inwestycji w Nowe Technologie w Departamencie Badań i Innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji.

Z danych zawartych w projekcie strategii wynika, że krajowa branża pozostaje relatywnie niewielka, ale rozwija się w wyspecjalizowanych obszarach technologicznych. Obejmuje obecnie kilkadziesiąt firm zatrudniających łącznie ok. 9 tys. osób, a szerszy ekosystem – wraz z branżą fotoniki i podmiotami działającymi na styku pokrewnych obszarów – liczy ok. 200–250 firm. Według analizy firmy Kearney, obejmującej 30 państw i regionów, Polska znalazła się w czołówce krajów na świecie i w Europie pod względem atrakcyjności dla inwestycji końcowych etapów produkcji półprzewodników, czyli np. ich testowania, łączenia z obudową czy pakowania.

Sektor generuje obecnie mniej niż 1 proc. polskiego PKB, ale zgodnie z założeniami dokumentu ma zwiększać swój udział wraz z rozwojem kompetencji technologicznych i napływem inwestycji. Wśród kierunków specjalizacji wskazywane są m.in.: projektowanie układów scalonych, technologie materiałowe, fotonika oraz rozwiązania dla energetyki i elektromobilności. Zgodnie z projektem Polska ma rozwijać przewagi w wybranych segmentach rynku, zamiast konkurować z największymi globalnymi producentami w pełnym łańcuchu produkcji.