W PZL-Świdnik znajduje się pełna linia produkcyjna śmigłowca AW149. Tu też integrowane są wszystkie systemy i podsystemy, w tym uzbrojenia, oraz odbywają się loty testowe. Pierwsza maszyna w całości wyprodukowana w świdnickich zakładach w ubiegłym tygodniu zasiliła flotę 25. Brygady Kawalerii Powietrznej w Nowym Glinniku. Obecnie brygada posiada 11 śmigłowców AW149, do końca 2029 roku przybędzie ich jeszcze 21. Eksperci podkreślają, że krajowa produkcja pozwoli utrzymać ciągłą zdolność operacyjną na wypadek m.in. konfliktów zbrojnych. PZL-Świdnik stanowi znaczące zaplecze techniczne polskiego wojska w domenie śmigłowcowej. 

– PZL-Świdnik właśnie dostarczył pierwszy śmigłowiec AW149 zbudowany w polskich zakładach. W tym celu rozwinięte zostały nowe kompetencje, aby już po 20 miesiącach od daty podpisania kontraktu utworzyć ciągi technologiczne, które pozwalają na budowę całego kompletnego śmigłowca, wraz z jego testowaniem i próbami w locie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Bartosz Mateusz Śliwa, prezes PZL-Świdnik.

Wielozadaniowe śmigłowce AW149 służą do realizacji zadań z obszaru m.in. wsparcia pola walki (Combat Air Support), ratowania i ewakuacji poszkodowanych z pola walki (CASEVAC – Casualty Evacuation), działań desantowo-szturmowych, jak również transportu żołnierzy, towarów i zaopatrzenia. Śmigłowce dostarczane polskim Siłom Zbrojnym ponadto są wyposażone w systemy obserwacyjne, uzbrojenie strzeleckie, jak również pociski rakietowe – kierowane i niekierowane. Śmigłowiec można szybko rekonfigurować, dostosowując go do wymagań różnych zadań i warunków operacyjnych.

– Jeśli chodzi o nowe zdolności, jakie wprowadza AW149 do brygady, można na ten temat bardzo dużo mówić. Po pierwsze, to jest wsparcie ogniowe. Ten śmigłowiec, oprócz tego, że dostarcza żołnierzy na pole walki w sposób bezpieczny, pokonując pewne wyzwania, które stawia przed nami przeciwnik, jest w stanie w trakcie walki tych żołnierzy wspierać. Śmigłowiec ma na wyposażeniu pociski przeciwpancerne, pociski niekierowane i kierowane, karabin wielkokalibrowy oraz broń pokładową. Patrząc z perspektywy żołnierza lądowego, na przykład batalionu kawalerii powietrznej, nie będzie on sam na polu walki. Będzie miał nad głową takiego „anioła stróża”, który będzie go cały czas wspierał – mówi gen. bryg. Tomasz Białas, dowódca 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, do której trafił pierwszy wyprodukowany w całości w Polsce AW149.