Europa, w tym Polska, przez lata traciła swoją suwerenność technologiczną na rzecz gigantów z Azji czy Stanów Zjednoczonych. Jej brak powoduje m.in. niższe zyski europejskich firm, utratę know-how, sprzyja mediatyzacji polityki czy też osłabieniu zdolności obronnych – wskazuje raport Fundacji Digital Poland. Zdaniem ekspertów odbudowa suwerenności technologicznej wymaga m.in. współpracy międzynarodowej na arenie europejskiej czy wykorzystania potencjału zamówień publicznych i local contentu.

Europa i Polska utraciły suwerenność technologiczną, bo byliśmy naiwni. Europa gospodarczo bardzo się otworzyła na cały świat. W Azji i Stanach Zjednoczonych nakładane były kolejne normy i certyfikaty. W konsekwencji nie mogliśmy wejść na rynki azjatyckie, tak jak Azjaci mogli wejść na nasze – mówi agencji Newseria Piotr Mieczkowski, członek zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland.

Uzależnienie Europy od globalnych gigantów technologicznych jest efektem wieloletnich zaniechań i błędnych założeń strategicznych – wskazuje publikacja „Suwerenność technologiczna Polski i Europy. Raport z badania opinii społecznej. Edycja 2026”, przygotowana przez Fundację Digital Poland. Potwierdza ona, że otwartość granic Unii Europejskiej zderzyła się z barierami rynkowymi w Azji. Przykładami są m.in. wyśrubowane systemy certyfikacji bezpieczeństwa, takie jak koreański CSAP czy japoński ISMAP, które stanowią barierę wejścia dla zagranicznych dostawców. Eksperci podkreślają także, że w Europie błędnie założono, iż przeniesienie produkcji na Daleki Wschód nie przyniesie negatywnych skutków, co w rzeczywistości doprowadziło do utraty bezcennego know-how.

– Wynieśliśmy produkcję fabryk do Azji, więc w tym momencie inżynier nie ma dostępu do fabryki, nie widzi problemów, które może rozwiązywać. Zatem Azja, ale też Stany Zjednoczone zbudowały know-how kosztem Europy – wyjaśnia Piotr Mieczkowski.

Kolejnym problemem, na który wskazuje raport, jest pułapka „darmowych” usług i drenaż danych.

– Wiemy, że nie ma nic za darmo. Przekazaliśmy dane konsumentów i przedsiębiorców platformom cyfrowym, które na ich bazie zbudowały swoje algorytmy sztucznej inteligencji, które teraz dominują media, zabierając również zyski z reklam – zaznacza dyrektor zarządzający Digital Poland, autor raportu. – Kolejna sprawa, dosyć ważna – sami to sobie sfinansowaliśmy, dlatego że Europa ma nadwyżkę kapitałową, którą de facto eksportuje do Stanów Zjednoczonych. Sami więc subsydiujemy podbój naszego rynku, eksportując kapitał.

Raport wskazuje szereg konsekwencji, które dotykają Europę z powodu braku suwerenności technologicznej. Kluczową jest zagrożenie dla bezpieczeństwa i ciągłości działania z powodu ewentualnego braku komponentów (np. półprzewodników) albo odcięcia państwa (czy firmy) od kluczowych usług. Obejmuje to także ryzyko związane z utratą własności intelektualnej oraz manipulacją procesami demokratycznymi za pomocą zagranicznych platform i algorytmów AI. Kolejna poważna konsekwencja to dławienie krajowego i unijnego biznesu.